POLECAMY

Reggio Emilia 2010

WYCIECZKA DO REGGIO EMILIA
(Opublikowano: 2010-11-30)

W sobotę 20 listopada miałem przyjemność zwiedzić po raz drugi w swoim życiu wystawę i giełdę ptaków w Reggio Emilia we Włoszech.
Przygotowania do wyjazdy trwały długo – począwszy od zbiórki odpowiednich środków na zakupy ptaków po nastawienie psychiczne związane z samą, ciężką jazdą tak i z powrotem (tak zwany maraton). Po osiemnastu godzinach jazdy autokarem w końcu udało się nam dostać w miejsce przeznaczenia, gdzie się mieszczą cztery potężne hale i powierzchni łącznej kilkudziesięciu tysięcy metrów kwadratowych. Patrząc na ilość odwiedzających wystawę i giełdę to można powiedzieć, że ludzi było dużo, dużo więcej aniżeli rok temu (w tamtym roku panowała „świńska grypa” i wielu ludzi się najogólniej bało przyjść w taki tłum).

Jak w tamtym roku na jednej z hal, była wystawa inwentarza żywego – jak nazwałem kury, kaczki, gęsi, indyki – ale również gadów. Druga hala była zagospodarowana na potrzeby wystawy – kilka tysięcy kolekcji robiło imponujące wrażenie – tak przy okazji kolekcja Santiego Attilio uzyskując 375 pkt. stała się najlepszą kolekcją pod względem uzyskanych punktów na całej wystawie. Dwie ostatnie hale to hale giełdowe – fakt, że na jednej z nich około 1/3 powierzchni zajmowała wystawa gołębi nie ujmował jej nic patrząc przez pryzmat ptaków oferowanych na sprzedaż.

Korzystając z okazji, że mam możliwość zakupu nowych ptaków od razu przystąpiłem do negocjacji cenowych. W ciągu 2 godzin kupiłem 2 samiczki phaeo czerwona mozaika, jednego samczyka oraz samiczkę i samczyka brunatny czerwona mozaika szpalt na phaeo. Przy jakiejś okazji wpadły mi jeszcze 2 magellany. Podsumowując giełdę – to można określić to jednym zdanie, że jeżeli ktoś jedzie n zakupy to z pewnością przywiezie to co sobie wymarzył.

Droga powrotna – szesnaście godzin – ale tylko dlatego, że wielu uczestnikom wycieczki zależało na jak najwcześniejszym dotarciu do domu – dotarciu a ptakami całymi i zdrowymi.

W galerii zamieszczam kilka zdjęć – biorąc pod uwagę fakt, że był wprowadzony zakaz robienia zdjęć i wiele z nich zostało robionych „ z ukrycia” to jakość tez taka sobie, ale myślę że nie będzie wam to przeszkadzało.